Opowieść o kobiecości Dawida Wolińskiego

Wczoraj wieczorem w ATM Studio Dawid Woliński stworzył kolejną opowieść o kobiecości i zaprezentował swoją najnowszą kolekcję „Atelier 214.2”. Jej dominującym kolorem była czerń, która jest esencją kobiecości. Czerń w modzie wbrew pozorom jest bardzo trudna. Największym wyzwaniem jest pokazanie w niej idealnej konstrukcji, ponieważ bardzo trudno wydobyć w projektach optymalne, piękne i ciekawe formy. Drugim kolorem była ognista czerwień, która zaprezentowana została w projektach specjalnych.

Jest to ciekawy zwrot i zmiana kierunku, kiedy przypomnimy sobie Jubileuszową kolekcję Dawida Wolińskiego. Tam dominowały odważne, pastelowe kolory. Podczas wczorajszego pokazu można było dostrzec inspirację Christiana Diora, który w latach 50-tych stworzył kolekcję zwaną „New Look” z luksusowymi sukniami i szerokimi spódnicami. Podobnie jak Dior, Dawid Woliński stworzył kolekcję pełną przepychu i elegancji, z którą kobiety chętnie się utożsamiają.
W najnowszych projektach dostrzegłem: głębokie dekolty, formy, cięcia i długości, a także wąskie talie. Projektant łączy i zestawia ze sobą faktury rożnych materiałów, by nadać sylwetkom jak najbardziej kobiecy charakter i uzyskać przestrzenne formy. W tej kolekcji nie zabrakło jak zwykle
u Wolińskiego koronek, siatek, cekinów czy satyny. Na wybiegu pojawiły się również szorty czy detale z napisem „Atelier”. Niewątpliwe niektóre sukienki do złudzenia przypominały, najnowszą kolekcję Yves Saint Laurent. Mam nadzieję, że dyrektor kreatywny marki Anthony Vacarello nie będzie miał mu tego za złe. W końcu, jego ambasadorką jest przepiękna Anja Rubik, która wystąpiła w jego kreacji podczas finałowego odcinka Top Model, którego Dawid Woliński jest jurorem, a także kolegą modelki. Przy trzech kreacjach specjalnych, stworzonych z myślą o marce Martini, Dawid Woliński wybrał soczystą czerwień. Jego zdaniem, to właśnie ten kolor inspiruje
i pozwala na szaloną dowolność. Z pewnością jego klientki będą miały co założyć na sylwestrową noc, ponieważ sukienki ozdobione zostały błyszczącymi cekinami.

Dawid Woliński od zawsze pochlebia sylwetce kobiety. Tym razem również zabrakło mi męskich sylwetek. Na rynku jest już od 16 lat, doskonale więc zna swoje klientki. Stworzył kolekcję, która oparta jest na tegorocznych trendach i taką, z którą utożsamiają się jego kobiety, pełne przepychu, blasku i współczesnego blichtru.


 


Zdjęcia:Filip Okopny – Fashion Images

Reklamy

BELIEVE IN YOUR POWER: Łukasz Jemioł

Believe in your power to hasło przewodnie najnowszej kolekcji Łukasza Jemioła na sezon jesień – zima 2018/2019. Niedowiarki myśleli, że pokaz się nie odbędzie, a wszystko za sprawą plotek o problemach finansowych marki. Z początku panował chaos jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Ewidentnym niedopatrzeniem był brak miejsc siedzących dla dziennikarzy. Zbyt duża liczba rezerwacji miejsc przez sponsorów, spowodowała, że zaproszeni goście podbierali sobie krzesła. Bycie na czas się jednak opłaca, dzięki temu mojego miejsca nikt nie zdążył zająć.

Pokaz mody odbył się w ATM Studio, gdzie projektant zaprezentował najnowszą kolekcję, która składała się tylko z sylwetek damskich i skupiła się na podkreśleniu siły kobiet. Na wybiegu mogliśmy zobaczyć różnorodną kolekcję, nieco chaotyczną. Najbardziej podobały mi się czarne sukienki i odważne, lakierowane skórą płaszcze. Kolekcja dominowała jednak casualowymi propozycjami, które nie należą do udanych. Bawełniane bluzy, tym razem w formie sukienek, swetry czy wełniane płaszcze to nic odkrywczego. Uwielbiam letnie projekty Łukasza Jemioła w stylu boho. Może powinien on do nich powrócić, zamiast skupiać się na street stylu, który może i jest wygodny, ale nie transcendentalny. Ciekawym pomysłem było wprowadzenie skórzanych gorsetów, perfekcyjnie skrojonych marynarek i printach w panterę. Paleta kolorystyczna bazowała na odcieniach czerni, brązu i szarości.

Klimat pokazu bez wątpienia stworzyła gra świateł i nastrojowa mocna muzyka, w tym utwory Pink Floyd oraz Annie Lenox. Bez wątpienia Łukasz Jemioł jest utalentowanym projektantem i pomimo tego, że jego najnowsza kolekcja nie porywa wciąż z ciekawością będę czekał na letnią odsłonę, która wychodzi mu znakomicie. Przesłanie pokazu Łukasza Jemioła bardzo mi się podobało, jak sam powiedział: Kobiety są niesamowite. Podziwiam je od lat i są dla mnie największą inspiracją w mojej pracy. Najnowsza kolekcja to hołd dla wszystkich kobiet oraz wskazówka, żeby zawsze wierzyły w siebie, w swoją siłę. Wierzę, że słowa mają moc, dlatego przewodnie hasło „Believe in your power” jest podpowiedzią i wskazówką dla nich oraz dla mnie”.


 

Paradiso Club Paprocki & Brzozowski

Yes Sir, I can boogie… Wczorajszy wieczór spędzony w The Paradiso Club marki Paprocki & Brzozowski przeniósł nas do lat 70. Pokaz najnowszej kolekcji otworzyła Waris Dirie, Somalijska modelka i pisarka. Autorka znanej powieści „Kwiat Pustyni”. Modelka znana przede wszystkim z prestiżowych kampanii (między innymi Chanel czy Levi’s), ale także ze swojej działalności – walki o prawa kobiet, jako ambasadorka dobrej woli ONZ.

Wejście na wybieg czarnoskórej modelki stworzył cudowny, egzotyczny klimat i nadał charakter całego pokazu. Kolekcja została zmiksowana, mogliśmy zobaczyć projekty linii basicowej Plants, ślubnej, a także streetwear. Bardzo ucieszyły mnie prezentowane męskie sylwetki, których zabrakło w Jubileuszowym pokazie mody. Modele wspaniale prezentowali się w rajskich, niebieskich bluzach, rokowych ramoneskach, ognistych bomberkach czy smokingowych marynarkach. Bez wątpienia wybieg błyszczał i zachowany był w klimacie retro, disco. Pojawiła się ogromna gama kolorystyczna: intensywna zieleń,  złoto, turkus, fuksja, czerń, biel czy chabrowy fiolet. Bez wątpienia mogliśmy podziwiać pełny eklektyzm, który charakteryzuje się niecodziennymi połączeniami form, kolorów, struktur i tkanin. Na wybiegu zobaczyliśmy sukienki z frędzlami, koszule ze zwierzęcymi printami, oversize’owe garnitury czy dzwony dico, w stylu ABBA.  W kolekcji nie zabrakło charakterystycznych dla marki tiuli, koronek czy cekinów wyglądających obłędnie na gołych ciałach modelek.

Na udany pokaz składa się bardzo wiele czynników takich jak organizacja, oświetlenie, muzyka, choreografia i wiele, wiele innych! Jednak najważniejsza jest sama kolekcja. Duet Paprocki & Brzozowski zaproponował szeroki asortyment. Każdy z nas znajdzie coś dla siebie, na różne okazje. Pokaz zakończył się propozycjami sukien ślubnych w sam raz, bo sezon weselny właśnie się zaczyna. Z przyjemnością przeniosłem się wczoraj w hawajską egzotykę. Niech żyje disco, w stylowym jednak wydaniu.

 


Zdjęcia: Fashion Images