VINTAGE VIBES

TRENCH-COACH: VINTAGE / PANTS: H&M / GLASSES: ASOS / SHIRT: PIERRE CARDIN / SHOES: ASOS

Zdjęcia: artur/zw

THERE IS NO MORE!

Nadmierny konsumpcjonizm spowodował, że moda stała się tematem numer jeden w mediach na całym świecie. To właśnie branży modowej w dużej mierze przypisuje się zanieczyszczenie naszej planety. Trudno się z tym nie zgodzić. Masowa moda produkowana w azjatyckiej hali, produkuje nowe odpady – tworząc dodatkowe gazy cieplarniane. To, że trzeba coś zmienić dobrze wiedzą Ania i Kasia – założycielki marki THERE IS NO MORE! Polska marka, która robi przepiękne torebki z recyklingowanych materiałów vintage. Z dziewczynami związany jestem od początku istnienia marki, jako jej ambasador. Z pewnością pamiętacie moje liczne sesje zdjęciowe z niepowtarzalnymi torebkami? Założycielki marki kochają piękne rzeczy, są wrażliwe na problemy ekologiczne. – Kochamy nieoczywiste piękno, kolory, projekty przełamujące schematy i nudę. Traktujemy je jak sztukę. Od zawsze interesowałyśmy się modą i chciałyśmy ją robić, a to w jaki sposób to robimy jest wypadkową właśnie tego jakimi ludźmi jesteśmy. Gdybyśmy zdecydowały się na produkcję długopisów lub biuro turystyczne na pewno nadal robiłybyśmy to w sposób społecznie i ekologicznie odpowiedzialny. Zrównoważona moda jest dla nas bardzo oczywistym i naturalnym środkiem do celu, nie celem samym w sobie – mówi Kasia. Dziewczyny przywiązują dużą uwagę do materiałów, które wybierają w sprawdzonych second handach. Każdy materiał wybierają wspólnie, a czas na wyszukanie prawdziwych perełek zajmuje im najwięcej czasu podczas produkcji torebek. – Mamy wysokie standardy ich selekcji: ostatecznie torba jest nowym obiektem, który ma się dobrze prezentować. Gdy już wpadnie nam w ręce coś ciekawego, oceniamy to pod kątem stanu zużycia materiału, tego, jak będzie się starzeć w ponownym użyciu, czy możliwy jest wykrój konkretnego kształtu torby itd. Ale uwielbiamy te poszukiwania! To prawdziwe polowania na skarby – chcemy, aby wszystkie torby There Is No More były absolutnymi unikatami – mówi Ania.

Kondycja naszej Ziemi zależy od nas. To nasza postawa i wybory mają ogromne znaczenie.
Idea marki jest wspaniała, jak również estetyka i komunikacja. Chętnie noszę torebki na co dzień, pasują mi również do stylizacji high fashion, które uwielbiam. Oficjalny debiut przeżyłem podczas tygodnia mody w Paryżu. W tedy torebki sprawdziły się idealnie. Niczym nie odbiegały od tych najbardziej pożądanych domów mody. Przyciągały uwagę spośród tłumów gości, kiedy ulice zamieniały się w czerwony dywan. Według analityków już niedługo wyznacznikiem produktu będzie jego przynależność dla środowiska. Rewolucja w świecie mody już nadchodzi – największe domy mody deklarują o społecznej odpowiedzialności swojego biznesu. Kiedy stajemy przed wyborem kupna nie będzie liczyć się już logo czy metka. Mamy prawo wiedzieć w jaki sposób i z jakich materiałów produkowane są ubrania czy akcesoria. Obowiązkiem marki powinno być przedstawienie szczegółowych informacji o procesie powstawania. Recykling w modzie nie powinien być dla nas wyborem dziedziny, ale naturalnym zachowaniem, który powinien być dzisiaj normą w każdym biznesie. Każda firma powinna być odpowiedzialna społecznie, a jeśli nie może tego zrobić to niech się zastanowi nad tym czy jest w ogóle potrzebna. Mam nadzieję, że takie zasady wejdą w życie jak najszybciej. Wtedy nasze wybory będą jeszcze bardziej świadome. Kiedy pytam założycielki marki THERE IS NO MORE! Kim jest ich klient odpowiadają jednoznacznie – To bardzo świadoma osoba. Świadoma zarówno swojego stylu, która lubi i umie się nim bawić, ale przede wszystkim świadoma tego jak wygląda produkcja taniego fast-fashion i jakie to niesie ze sobą konsekwencje. To osoba, która wybiera nowoczesny luksus, czyli rzemiosło i znajomość rękodzielnika, ale także chce mieć w posiadaniu coś, co powstaje tylko w jednym egzemplarzu.
Jak sztuka. To bardzo rzadka sytuacja. Ale przede wszystkim… jest bardzo miłym człowiekiem.
To dziwne, że dużo wiemy o naszych klientach prowadząc sprzedaż internetową, ale bardzo często dostajemy wiadomości zwrotne od klientów, którzy przesyłają nam dalsze historie torebek lub po prostu podziękowania za wygląd lub jakość torebki, co przecież daleko wykracza poza tradycyjną relację sprzedaży i kupna. 
Cieszymy się także, że wśród naszych klientów pojawiają się zorientowani w modzie i trendach mężczyźni.

THERE IS NO MORE to marka stworzona z pasji. Ania i Kasia pochodzą ze śląska i przyjaźnią się od wielu lat. Oprócz mody angażują się też w inne problemy ekologiczne. Wspierają świadome branże i inicjatywy, które kiełkują poprzez nasze codzienne decyzje konsumpcyjne. Starają się ubierać w second hendach i Charity Shopach, wymieniają się ubraniami ze znajomymi, chodzą na Marsze dla Ziemi, nie jedzą mięsa, starają się oszczędzać wodę i energię. Jeżdżą komunikacją publiczną i rowerami. – Naszym celem jednak nie jest to, aby być ortodoksyjne w tym co robimy. Nadal wielu rzeczy się uczymy, z niektórych ciężko z dnia na dzień nam zrezygnować. Do spraw ekologii staramy się podchodzić zdroworozsądkowo, dając sobie przestrzeń do ewolucji (a nie rewolucji) w dobrym kierunku – uważa Kasia.

Pracują z dwóch różnych miast – Pracując z domu staram się wyznaczać sobie regularne godziny pracy, aby nie pogubić się z balansem życia prywatnego i zawodowego. Jest wiele zmiennych, ale pewnikiem jest wiaderko kawy i parę rozmów przez telefon z Kasią. Pracujemy z 2 różnych miast – ja jestem w Warszawie, Kasia w Katowicach, dlatego telefon i pociąg to nasze drugie imiona – mówi Ania.

Uważam, że marka THERE IS NO MORE ma świetlaną przyszłość. Ich torebki są niepowtarzalne, absolutnie pożądane i myślę, że będą poważnym zagrożeniem dla tych największych domów mody. Tym bardziej, że na torebkach się nie skończy – Obecnie There Is No More to trzy modele ręcznie robionych, upcyklingowych toreb – wieczorowa torebka do ręki, torebka na ramię oraz plecak. Za jakiś czas w naszej ofercie pojawią się nowe akcesoria. Proces projektowy jest dość skrupulatny i długi. Wszystko chcemy mieć dopracowane w jak największym szczególe, dlatego na ten moment nie chcemy zdradzać jeszcze za wiele. Możemy jednak obiecać, że będzie bezkompromisowo, kolorowo, odważnie i praktycznie – mówią założycielki marki.
Z całego serca życzę, aby ich markę było widać na ulicach wielu miast. Jeśli będziecie zastanawiali się nad kupnem kolejnej torebki, mocno to przemyślcie. Może warto zainwestować w jedną unikatową? W dodatku wesprzeć lokalną firmę i przyczynić się do małej , ale jednak ZMIANY!





 

Kanał Miłości – zakochaj się w Grecji

Moje WIELKIE GRECKIE WAKACJE zaczęły się na wyspie Korfu. Jest to mój pierwszy raz w Grecji,
a także pierwszy wpis podróżniczy na blogu. Nie chciałem napisać typowego przewodnika po wyspie, ponieważ uważam, że aby to zrobić trzeba dokładnie poznać dany region, a także być kilka razy w danym miejscu, aby poznać Kraj z różnej perspektywy. Dostawałem jednak od Was wiadomości na instagramie co mi się najbardziej podobało i jakie miejsca polecam. Zdecydowałem się więc opisać dla Was kilka atrakcji turystycznych i podzielić się moimi wrażeniami.

CANAL D’AMOUR

Zatrzymałem się na północnej części wyspy Korfu, w miejscowości Sidari. Znanej z tętniącego życia nocnego, a także słynnego Canal d’Amour. Kanał Miłości to kanion o ścianach z wapieni i z turkusową wodą. Przepiękne miejsce, idealne do zdjęć, a także plażowania. Według legendy ten kto zanurzy się w wodach kanału, zapewni sobie szczęście w miłości. W legendy nie wierzę, ale może ktoś z Was już tam był i okazała się prawdziwa? Bardzo łatwo się tam dostać, proponuję zrobić sobie dłuższy spacer, jeśli znajdujecie się w miasteczku Sidari. Śmiało możecie spędzić tam cały dzień, ponieważ znajdują się tam liczne restauracje, szczególnie polecam zatrzymać się w Amour Beach Bar. Każdy znajdzie coś dla siebie, bloggerki/blogerzy zrobią ciekawy content, rodziny z dziećmi skorzystają z uroków plażowania, a smakosze jedzenia zasmakują typowej kuchni greckiej.



 Jak poruszać się po wyspie Korfu?

Wyspę Korfu można zwiedzać różnymi sposobami. Większość turystów decyduje się na wypożyczenie samochodu. Jest też możliwość zwiedzania quadami terenowymi lub popularnym autobusem miejskim „GREEN BUS”. Ja wybrałem ostatnią opcję i byłem mile zaskoczony. Od Greków słyszałem, że czas jego oczekiwania jest długi i że czasami może nie przejechać zgodnie z ich filozofią niespiesznego życia. Autobus przyjechał na czas, a cena biletu wynosiła 3, 70 Euro w jedną stronę. Jechałem nim 28 kilometrów z Sidari do stolicy wyspy Kerkyra (KORFU).

Stolica wyspy Kerkyra (KORFU).

Polecam Wam szczególnie stolicę wyspy. Słynie z zabytkowego starego miasta.
Warto zagubić się w labiryncie jego uliczek i poczuć wyjątkową atmosferę tego miejsca. Zobaczycie, wtedy antyczne budowle, bizantyjskie klasztory, oraz inne pamiątki przeszłości. Wrażenie zrobił na mnie port z przepięknymi statkami, jachtami czy łódkami. Wystarczy jednodniowa wycieczka w tym miejscu, chyba, że jesteście głodni tańca, wtedy można zostać nieco dłużej, bo podobno można znaleźć atrakcyjne cluby.

BELIEVE IN YOUR POWER: Łukasz Jemioł

Believe in your power to hasło przewodnie najnowszej kolekcji Łukasza Jemioła na sezon jesień – zima 2018/2019. Niedowiarki myśleli, że pokaz się nie odbędzie, a wszystko za sprawą plotek o problemach finansowych marki. Z początku panował chaos jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Ewidentnym niedopatrzeniem był brak miejsc siedzących dla dziennikarzy. Zbyt duża liczba rezerwacji miejsc przez sponsorów, spowodowała, że zaproszeni goście podbierali sobie krzesła. Bycie na czas się jednak opłaca, dzięki temu mojego miejsca nikt nie zdążył zająć.

Pokaz mody odbył się w ATM Studio, gdzie projektant zaprezentował najnowszą kolekcję, która składała się tylko z sylwetek damskich i skupiła się na podkreśleniu siły kobiet. Na wybiegu mogliśmy zobaczyć różnorodną kolekcję, nieco chaotyczną. Najbardziej podobały mi się czarne sukienki i odważne, lakierowane skórą płaszcze. Kolekcja dominowała jednak casualowymi propozycjami, które nie należą do udanych. Bawełniane bluzy, tym razem w formie sukienek, swetry czy wełniane płaszcze to nic odkrywczego. Uwielbiam letnie projekty Łukasza Jemioła w stylu boho. Może powinien on do nich powrócić, zamiast skupiać się na street stylu, który może i jest wygodny, ale nie transcendentalny. Ciekawym pomysłem było wprowadzenie skórzanych gorsetów, perfekcyjnie skrojonych marynarek i printach w panterę. Paleta kolorystyczna bazowała na odcieniach czerni, brązu i szarości.

Klimat pokazu bez wątpienia stworzyła gra świateł i nastrojowa mocna muzyka, w tym utwory Pink Floyd oraz Annie Lenox. Bez wątpienia Łukasz Jemioł jest utalentowanym projektantem i pomimo tego, że jego najnowsza kolekcja nie porywa wciąż z ciekawością będę czekał na letnią odsłonę, która wychodzi mu znakomicie. Przesłanie pokazu Łukasza Jemioła bardzo mi się podobało, jak sam powiedział: Kobiety są niesamowite. Podziwiam je od lat i są dla mnie największą inspiracją w mojej pracy. Najnowsza kolekcja to hołd dla wszystkich kobiet oraz wskazówka, żeby zawsze wierzyły w siebie, w swoją siłę. Wierzę, że słowa mają moc, dlatego przewodnie hasło „Believe in your power” jest podpowiedzią i wskazówką dla nich oraz dla mnie”.